Hańba najdziksze wymyśla swawole...
To tak parafrazując słynny tekst Fredry ,,Paweł i Gaweł".
Dotąd pękałam z dumy prezentując moje edity i jak zauważyłam, stronę z editami na blogu również urządziłam jakby wszystkie moje dzieła były warte pokazania. Moje prace bywały lepsze i gorsze, jednak dotychczas uważałam, że nie ma się czego wstydzić. Zupełnie jakbym zaślepiona dobrą passą nie podejrzewała, że nastąpi to, co w końcu nastąpić musiało - klęska. Porażka. Niewypał. Przecież w końcu któryś edit musiał mi nie wyjść!
No i oto co właśnie nastąpiło: zrobiłam brzydki edit. I teraz będę płonąć ze wstydu ilekroć ktoś na niego spojrzy.
Oto co mi wyszło z obrazka powyżej:
Tło jest autorstwa @secretvalley_bg. |
To praca na DTIYS (draw this in your style) i po ogłoszeniu wyników raczej ją usunę z instagrama, mimo usilnych błagań siostry bym tego nie robiła.
Początkowo myślałam, że to głównie wina pośpiechu - skończyłam ten obrazek w rekordowym czasie 3 dni (z przerwami)! Może i przez to coś sknociłam, jednak wczoraj skończyłam kolejny edit, który zajął mi jedynie 2 dni - DWA dni! Mnie, która byle edit skrobię dwa tygodnie! W dodatku z tego nowszego edita:
Tło od Rese's Backgrounds |
Mam nadzieję, że ten drugi ratuje jakoś mój honor, żeby nie było, że Polska nierządem stoi...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz